Czy astronom amator może sfotografować egzoplanetę?
31 Maj 2010r. w
Astronomia napisał/a
Katarzyna Krzeczkowska
Czyż jest to możliwe za pomocą własnego teleskopu? Nie, chociaż obraz trzech egzoplanet wymaga 1,5 metrowego teleskopu zwierciadłowego, co jest nieznacznie mniejsze od największych amatorskich teleskopów.
Czyż jest to możliwe za pomocą własnego teleskopu? Nie, chociaż obraz trzech egzoplanet wymaga 1,5 metrowego teleskopu zwierciadłowego, co jest nieznacznie mniejsze od największych amatorskich teleskopów.
Te szczególne egzoplanety krążą po orbicie gwiazdy HR 8799 i zostały uchwycone już wcześniej przez jeden z 10-cio metrowych teleskopów Keck i 8-mio metrowych Gemini North i oba znajdują się na szczycie wulkanu Mauna Kea na Hawajach. Egzoplanety te są jednymi z pierwszych, które zostały sfotografowane co zostało opisane w listopadzie 2008 roku w jednej z gazet.
Zatem jakim sposobem Gene Serabyn i jego koledzy zdołali zrobić powyższe zdjęcie? Za pomocą 1,5 metrowej średnicy fragmentu zwierciadła teleskopu Hale? Zrobili to w podczerwieni w połączeniu dwóch technik - optyki adaptywnej oraz koronografii, aby zminimalizować poświatę gwiazdy oraz aby skorygować zaburzenia światła pochodzące z innych planet.
Metoda stosowana przez naukowców może być używana na większych naziemnych teleskopach by fotografować planety, które są znacznie bliżej swych gwiazd lub na małych teleskopach kosmicznych, aby odszukać podobne do Ziemi planety będące blisko jasnych gwiazd.
Trzy planety nazwane HR8799b, c i d są gazowymi olbrzymami podobnymi do Jowisza, choć są nieco masywniejsze. Okrążają one swą gwiazdę w odległościach 24, 38 i 68 razy większych niż odległość pomiędzy Ziemią a Słońcem (Jowisz jest pięć razy dalej od Słońca niż Ziemia). To jest możliwe, że planety skaliste takie jak Ziemia krążą blisko gwiazdy, ale obecna technologia nie pozwala, aby można było je dostrzec.
HR8799b, c oraz d
Gwiazda HR 8799 jest nieco masywniejsza od Słońca i znacznie młodsza gdyż ma około 60 milionów lat, (Słońce ma około 4,6 miliardów lat) oraz znajduje się w odłegłości 120 lat świetlnych od Ziemi w konstelacji Pegaza. Ten system planet jest wciąż aktywny - ich ciała zderzają się i wytwarzają pył, który został wykryty przez teleskop kosmiczny Spitzera. Podobnie jak świeżo upieczony chleb planety są wciąż ciepłe i emitują promieniowanie podczerwone, aby można je było dostrzec przez teleskop.
W celu sfotografowania planety HR 8799 Serabyn i jego koledzy na początku użyli metody zwanej optyką adaptywną, aby zredukować zniekształcający wpływ atmosfery ziemkiej. Dla tych obserwacji metodę tą zoptymalizowano poprzez użycie małego fragmentu teleskopu. Mruganie gwiazdy zostało usunięte i jej światło zostało usunięte za pomocą koronografu, czyli instrumentu, który zakrywa gwiazdę. Nowatorski "koronograf wirowy" wynaleziony przez członków zespołu Dimitra Mawet'a z JPL został użyty. Końcowym rezultatem był obraz pokazujący światło trzech planet.
Podczas gdy optyka adaptywna jest w użytku tylko na kilku amatorskich teleskopach technologia prawdopodobnie stanie się bardziej dostępna dla amatorów w ciągu kilku kolejnych lat. Chociaż jeśli chodzi o koronografy wirowe to może to potrwać nieco dłużej.
Technika ta może być wykorzystana do wykonania zdjęcia obszaru znajdującego się kilka sekund łuku od gwiazdy. To znaczy, że jest równie blisko do tego co zostało osiągnięte przez teleskopy Gemini i Keck - pięć do siedmiu razy większe.
Twoje Imię
5.09.2010, 13:47